Kompleksowe systemy rurociągowe
Profesjonalny i rzetelny partner w biznesie

Linia mety w Przybramie zakończyła rywalizację nie tylko w siódmej rundzie Mistrzostw Czech, ale i w całym sezonie 2017 czeskiego czempionatu. Tegoroczny Rajd Pribram okazał się niezwykle trudnym wyzwaniem. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę panowała bardzo zmienna i niestabilna pogoda. Dziś nad Przybramem pojawiło się na moment słońce, ale zawodnikom rywalizacji to nie ułatwiło. Podobnie, jak w sobotę warunki na odcinkach były ciężkie. Zalegająca woda i mocno zabrudzona błotem i liśćmi nawierzchnia oznaczały częste zmiany przyczepności.

Zmienne warunki, trudna do przewidzenia przyczepność i niestabilna pogoda – ten opis najlepiej pasuje do pierwszego dnia rywalizacji w Rajdzie Pribram. Właśnie na takie wymagające warunki liczyli Jarek i Marcin Szejowie, co potwierdzili świetnymi wynikami osiągniętymi na dzisiejszych odcinkach. Załoga GK Forge Metkom Rally Team rozpoczęła dzień od piątego wyniku na dwóch pierwszych próbach, co dało czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej. Niestety szansę na kolejny awans w klasyfikacji rajdu przekreśliła przebita opona i konieczność zmiany koła jeszcze na trasie trzeciego odcinka specjalnego. To kosztowało Polaków blisko 3 minuty i skutkowało spadkiem aż na 42 pozycję. Te wydarzenia nie zdeprymowały jednak braci z Ustronia, którzy błyskawicznie rozpoczęli odrabianie strat kończąc ostatni odcinek pierwszej pętli na 3. miejscu.

Finał Rajdowych Mistrzostw Czech zostanie rozegrany już w najbliższy weekend (6-8 października) na asfaltowych trasach wokół czeskiego miasta Pribram. Ta 35-tysięczna miejscowość na wschód od Pilzna będzie bazą jednego z najszybszych czeskich rajdów. Średnie prędkości jakie zawodnicy osiągają na tutejszych odcinkach należą do najwyższych w całym sezonie.

Plan jaki na niedzielny etap Rajdu Barum przyjęli Jarek i Marcin Szeja niestety okazał się niemożliwy do zrealizowania. Dziś bracia Szejowie chcieli walczyć o cenne punkty do klasyfikacji mistrzostw Czech i cieszyć swoją jazdą polskich kibiców, którzy licznie gromadzą się wzdłuż odcinków specjalnych czeskiego rajdu. Po wczorajszych wydarzeniach, dzisiejsza rywalizacja groziła jednak poważnym uszkodzeniem silnika w Fordzie Fiesta R5. Tym samym Polacy musieli wycofać się z drugiego etapu rywalizacji.

Druga pętla sobotniego etapu Rajdu Barum była pechowa dla Jarka i Marcina Szejów. Na pierwszym przejeździe odcinka Brezova, w samochodzie polskiej załogi ukręciła się półoś. To sprawiło, że auto stało się bardzo nieprzewidywalne w prowadzeniu, a dodatkowo nie rozpędzało się tak jak powinno. Ta awaria rozpoczęła serię niefortunnych zdarzeń. Najpierw bracia z Ustronia uderzyli w jedną z szykan, uszkadzając prawy przód samochodu. Fiesta ucierpiała, ale nie na tyle poważnie, żeby zmusiło to załogę do wycofania. Szejowie zanotowali stratę, ale co najważniejsze kontynuowali rywalizację. Niestety szybko okazało się, że to nie koniec pecha polskiej załogi. Na odcinku Semetin Jarek i Marcin wypadli z drogi po przejeździe przez szczyt, na którym zalegało dużo piachu i żwiru wyniesionego na drogę przez jadące wcześniej załogi. Tym razem uszkodzeniu uległa chłodnica, więc dalsza jazda groziła uszkodzeniem silnika.

Mimo, że od rozpoczęcia Rajdu Barum (25-27 sierpnia) dzieli nas jeszcze kilka dni, to temu wydarzeniu już teraz towarzyszą ogromne emocje, bowiem 47. edycja najbardziej prestiżowego czeskiego rajdu zapowiada się na niezwykłe widowisko. Aż 151 załóg z całego świata zgłosiło się do rywalizacji w zawodach, które co roku, przez dwa dni ogląda około 200 tys. kibiców. Tak mocną obsadą nie mogła się pochwalić żadna z rozegranych w tym roku rund mistrzostw Starego Kontynentu. Na trasach wokół miasta Zlin, czołówka ERC zmierzy się z najlepszymi załogami Rajdowych Mistrzostw Czech. Dzięki temu na odcinkach specjalnych kibice będą mogli zobaczyć imponującą liczbę 37 najmocniejszych i najszybszych samochodów klasy R5.

Sobotni etap 26. Rajdu Rzeszowskiego rozpoczął się o 8:45 od pierwszego przejazdu ponad 22-kilometrowego odcinka Lubenia. Upalny poranek ponownie okazał się bardzo pechowy dla Jarka i Marcina Szejów. Niespełna 8,5 km po starcie odcinka opuścili drogę i rozbili swojego Forda Fiestę R5. Załoga z Ustronia nie odniosła żadnych obrażeń. Ucierpiał jedynie samochód. Niestety w konsekwencji dzisiejszej przygody, bracia Szeja zakończyli swój udział w rajdzie. Uszkodzenia przodu były na tyle poważne, że oznaczało to koniec startu i przygody z ERC.

Zgodnie z przewidywaniami, piąta runda Mistrzostw Czech 2017 okazała się bardzo trudnym wyzwaniem dla załóg mierzących się z jej odcinkami specjalnymi. Dwa ostatnie dni to nie tylko trudne trasy o bardzo zróżnicowanej charakterystyce, ale przede wszystkim bardzo zmienna i trudna do przewidzenia pogoda. Kibice, którzy licznie zgromadzili się na odcinkach wokół Mlada Boleslav mogli narzekać na aurę, ale na pewno nie na brak sportowych emocji. Cała stawka rywalizująca w czeskim czempionacie, na czele z załogami samochodów R5, WRC i S2000, zadbała o odpowiednio wysoką dawkę wrażeń. Jedną ze szczególnie wyróżniających się w tym gronie ekip był polski GK Forge Metkom Rally Team.

O 9:03 rozpoczęła się rywalizacja w drugim etapie Rajdu Bohemia. Na dystans blisko 86 kilometrów składa się sześć odcinków specjalnych, a pierwszym w pętli był najdłuższy tego dnia OS Radostin (20,64 km). Otwarcie było udane dla braci Szejów, którzy na tym, bardzo krętym odcinku, popisali się doskonałym tempem i po raz drugi w ten weekend sięgnęli po oesowe zwycięstwo. Na zakończenie pierwszej pętli i na trzy odcinki przed metą rajdu, Polacy konsekwentnie realizują założony plan i osiągają czasy w ścisłej czołówce klasyfikacji generalnej. Mimo doliczenia 10 sekund kary za potrącenie szykany na OS 2, Jarek i Marcin utrzymują czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej z niemal 15-sekundową przewagą nad duetem Kresta/Stary (Skoda Fabia R5).

Dziś zakończył się pierwszy etap rywalizacji na trasach Rajdu Bohemia, na który składało się pięć odcinków specjalnych. Zawodnikom walczącym o punkty w piątej rundzie Mistrzostw Czech przez cały dzień towarzyszyła bardzo zmienna pogoda. Loterią były warunki, w jakich załogi mierzyły się z poszczególnymi odcinkami. Nawet jeśli w czasie trwania odcinka deszcz nie padał, to na drodze często zalegały duże ilości wody. Druga pętla okazała się jeszcze bardziej wymagająca, gdyż po pierwszych przejazdach na trasę naniesiona była masa błota i kamieni.

Podobnie jak rozegrany niespełna dwa tygodnie temu Rajd Hustopece, także Rajd Bohemia rozpoczął się w zmiennych warunkach pogodowych. Nad Mlada Boleslav na zmianę świeciło słońce i padał mocny deszcz. Poziom trudności podnosił fakt, że na niektórych oesach deszcz zmoczył tylko część trasy, a reszta pozostawała sucha.

Bracia Szeja na 9. miejscu na 104 załogi, które rywalizowały w zakończonym 17 czerwca Rajdzie Hustopece;

Jarek i Marcin to najwyżej sklasyfikowana polska załoga na mecie 4. rundy Mistrzostw Czech i Słowacji;

GK Forge Metkom Rally Team czwarty raz z rzędu kończy ściganie w Czechach z cennym dorobkiem punktowym;

Coraz bliżej czołówki – załoga z Ustronia wywalczyła kolejne oesowe podium i kończyła odcinki przed wielokrotnymi mistrzami Czech. 

Sześć sobotnich odcinków specjalnych zakończyło dziś walkę o punkty w Rajdzie Hustopece, który był jednocześnie czwartą odsłoną rywalizacji w czeskim czempionacie, a także czwartą rundą Rajdowych Mistrzostw Słowacji. Dystans drugiego etapu liczył ponad 85 km, a poziomem trudności nie ustępował trasie, z jaką w piątek zmierzyli się zawodnicy. Skalę wyzwania zwiększyła kapryśna pogoda jaka panowała na Południowych Morawach w ciągu tego weekendu. Nad wąskimi asfaltowymi drogami wokół miasta Hustopece na przemian padał deszcz i wychodziło słońce, więc przyczepność była nie tylko zmienna, lecz także trudna do bezbłędnego odczytania. 

Dobre tempo braci Szejów na nocnych odcinkach i awans o dwa miejsca na zakończenie pierwszego dnia rywalizacji;

Piękna, słoneczna pogoda i dobra obsada przyciągają mnóstwo kibiców na Rajd Czeski Krumlov;

Przed nami zawodnikami jeszcze 9 odcinków specjalnych – łącznie 110,96 km walki.

Nocny przejazd dwóch najdłuższych sobotnich odcinków zakończył rywalizację w pierwszym etapie Rajdu Czeski Krumlov. Po raz pierwszy w tym sezonie załogi miały okazję rywalizować przez cały dzień przy stabilnej, słonecznej pogodzie. Warunki sprzyjały także kibicom, którzy tłumnie oblegali wszystkie siedem odcinków specjalnych. Na otwarcie rywalizacji widzowie szczelnie obstawili trasę pierwszej, miejskiej próby, zlokalizowanej obok strefy serwisowej w Czeskich Budziejowicach. Załoga GK Forge Metkom Rally Team utrzymywała obiecujące tempo. Niestety na wyniku pierwszego dnia mocno zaważyła przygoda z OS 3. Obrót na jednej z szykan kosztował kilkanaście bardzo cennych sekund. 

Czeski Krumlov – malownicze, zabytkowe miasto bazą trzeciej rundy Rajdowych Mistrzostw Czech;

170 km krętych i górzystych tras tworzy jedne z najbardziej zróżnicowanych i wymagających odcinków w czeskim czempionacie;

119 zgłoszonych załóg, 13 samochodów klasy R5, 15 Grupy N i 4 rajdowe Porsche – imponująca obsada Rajdu Krumlov.

W dniach 19-20 maja odbędzie się 45. Rajd Czeski Krumlov, który stanowi trzecią z siedmiu zaplanowanych rund Rajdowych Mistrzostw Czech. Na jeden weekend to niewielkie, zabytkowe miasto staje się centrum czeskiego motorsportu i gości prawdziwe rajdowe święto. W stawce tegorocznej edycji zawodów nie zabraknie oczywiście zespołu GK Forge Metkom Rally Team, który po wysokim, czwartym miejscu w kwietniowym Rajdzie Sumava Klatovy z dużym optymizmem i motywacją czeka na kolejne wyzwania. Dzięki 46 punktom zdobytym w dwóch dotychczasowych rundach Jarek i Marcin Szeja zajmują piąte miejsce w klasyfikacji generalnej MCR 2017.

Bracia Szejowie już w swoim drugim starcie samochodem klasy R5 plasują się tuż za absolutną czołówką czeskich rajdów;

4. miejsce w 2. rundzie Mistrzostw Czech – po raz trzeci z rzędu Jarek i Marcin Szeja kończą Rajd Sumava Klatovy z dobrym wynikiem;

Załoga GK Forge Metkom Rally Team sięga po swoje pierwsze oesowe podium w klasyfikacji generalnej rundy Mistrzostw Czech.

Jarek i Marcin zdobywają 28 punktów i awansują o dwa miejsca w punktacji czeskiego czempionatu.

Jarek i Marcin pną się w klasyfikacji 2. rundy Mistrzostw Czech – dzięki równej i czystej jeździe awansowali na czwartą pozycję;

Bardzo zmienne warunki na pierwszej pętli dzisiejszego etapu – mocne opady deszczu zaskoczyły załogi na 8. odcinku;

Jeszcze 46 km ścigania – przed zawodnikami finałowa pętla Rajdu Sumava Klatovy.

* Jarek i Marcin Szejowie kończą Rajd Valasska na 7. miejscu;

* Załoga GK Forge Metkom Rally Team zdobywa 18 punktów w 1. rundzie Rajdowych Mistrzostw Czech 2017;

* W tempie Czechów – w swoim debiutanckim starcie samochodem klasy R5 Polacy nawiązali skuteczną walkę z gospodarzami.

 Trzeci start Jarka i Marcina Szejów w Rajdzie Sumava Klatovy. W dwóch poprzednich edycjach byli niepokonani w Grupie N;

Dwa intensywne etapy – 166 km rywalizacji podzielonych na 14 wymagających odcinków specjalnych;

Tłumy kibiców na widowiskowym superoesie Klatovsky okruh i nocne odcinki specjalne – wyjątkowe atrakcje drugiej rundy MCR;

Trzy rozgrywane jednocześnie cykle, które zgromadziły na liście zgłoszeń imponujące 175 załóg.

Po trzech odcinkach specjalnych bracia Szejowie zajmują szóste miejsce w mocnej stawce 2. rundy Mistrzostw Czech;

Niewielkie różnice w czołówce zawodów – Jarek i Marcin z szansami na awans w klasyfikacji rajdu;

Widowiskowy spektakl na zakończenie 1. etapu – dziś jeszcze dwa nocne odcinki specjalne.

* 6. miejsce w mocnej stawce - Jarek i Marcin Szejowie na mecie 1. etapu Rajdu Valasska;

* Załoga GK Forge Metkom Rally Team wyżej w klasyfikacji od wielu doświadczonych Czechów;

* Równa i pewna jazda – udany debiut Polaków w samochodzie klasy R5.

* Jarek i Marcin Szeja rozpoczynają sezon 2017 od Rajdu Valasska (25-26 marca) - pierwszej z siedmiu odsłon Rajdowych Mistrzostw Czech 2017;

* 12 odcinków specjalnych, 150 km i dwa dni zaciętej sportowej rywalizacji;

* Mocna obsada - Jarek i Marcin Szeja jedną z 13 załóg w samochodach najmocniejszej klasy R5;

* Gratka dla polskich kibiców – baza rajdu tylko godzinę jazdy od granicy. 

Rajd Bohemia – zaplanowany na 1 i 2 lipca – to impreza nierozłącznie związana z historią czeskiej motoryzacji. Marka Skoda wspiera ją od jej pierwszej edycji w 1974 roku, a do sezonu 1985 zawody nosiły nawet nazwę Rallye Skoda. Strefa serwisowa po raz kolejny znajdować się będzie na terenie fabryki w Mlada Boleslav. Co ciekawe z całej stawki 134 załóg zgłoszonych do rundy Mistrzostw Czech i cykli historycznych, aż 42 proc. z nich wsiądzie do rajdówek ze znaczkiem Skody na masce. Rajd Bohemia wielokrotnie stanowił rundę Rajdowych Mistrzostw Europy, a w 2010 walczyli w nim także pretendenci do tytułu Rajdowego Mistrza Polski. Obok czeskiej czołówki zwyciężali tutaj znani i utytułowani kierowcy – m.in. Freddy Loix, Juho Hanninen, Bruno Thiry, Patrick Snijers, Robert Droogmans czy John Haugland.